O obrotach sfer sądowych

Reformę sądownictwa trzeba zacząć od ministerstwa

Reformę sądownictwa trzeba zacząć od ministerstwa

W tej chwili sędziów w resorcie sprawiedliwości jest aż 162. Z politycznego punktu widzenia to ponad dwa razy więcej sędziów do „rozgonienia” niż w Sądzie Najwyższym. Efekt propagandowy byłby więc niezaprzeczalny.

Brak trzeciego weta to nie tragedia

Brak trzeciego weta to nie tragedia

Podpisana przez prezydenta nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych nie demoluje ustroju państwa. Ona „jedynie” wzmacnia uzależnienie sądów od polityków, wpisując się w nurt wszystkich nowelizacji po 2001 r.

Przyszedł walec i wyrównał

Przyszedł walec i wyrównał

Zamiast negacji dla samej zasady, lepiej przedstawiać merytoryczną alternatywę! Bez niej nie powstrzymamy walca. Krzyk i lament to emocje, a nie działanie.

Syzyfowe prace Ministerstwa Sprawiedliwości

Syzyfowe prace Ministerstwa Sprawiedliwości

Paradoks reformy polega na niezrozumieniu, że za stan sądownictwa odpowiedzialność ponoszą nie sędziowie, a politycy. Bez działań legislatywy i egzekutywy nie osiągnie się konstytucyjnego standardu prawa do sądu.