Nieposłuszeństwo obywatelskie – złamanie prawa w obronie konstytucji: wyzwanie dla nieposłusznych i sądów (cz.1)

Nieposłuszeństwo obywatelskie – złamanie prawa w obronie konstytucji: wyzwanie dla nieposłusznych i sądów (cz.1)

Obywatelskie nieposłuszeństwo to działanie wyjątkowe, podejmowane w wyjątkowych wypadkach, przez wyjątkowych ludzi: inspirowanych poczuciem obywatelskim, zrozumieniem konstytucji, wolnych od chęci anarchizowania i nieodpowiedzialności.

Ewa Łętowska

Nieposłuszeństwo obywatelskie  w naszych niespokojnych czasach często pojawia się w dyskursie i publicystyce. Niestety, nie towarzyszy temu jasność poglądu i dyscyplina, co do tego, czym jest owo nieposłuszeństwo, z jakimi skutkami się wiąże i kto może się na nie powoływać.

Nieposłuszeństwo obywatelskie na pewno nie jest ani prawem, ani wolnością obywatelską. Najczęściej nie bywa regulowane  w konstytucjach, ani w ustawach. Niekiedy jego pewne elementy można odnaleźć w regulacjach konstytucyjnych, zwłaszcza tych, które jak Deklaracja Niepodległości Stanów Zjednoczonych czy francuska Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela – powstawały po okresie walki z tyranią i dlatego formułowały obowiązek oporu wobec zakusów na wywalczone wolności. Jeżeli więc już dochodzi do instytucjonalizacji nieposłuszeństwa obywatelskiego w prawie,  doktryna wiąże je  z obowiązkiem  działania obywateli w obronie konstytucji.

Nie jest także nieposłuszeństwo obywatelskie rodzajem kontratypu wyłączającego bezprawność zachowania podejmowanego przez nieposłusznego. Przeciwnie, cechą konstytutywną obywatelskiego nieposłuszeństwa jest właśnie świadome naruszenie prawa przez osobę, która się nieposłuszeństwa dopuszcza i która jest gotowa za to ponieść odpowiedzialność. Czyli działanie w ramach nieposłuszeństwa obywatelskiego jest zawsze z definicji działaniem  naruszającym prawo. Ten, kto je podejmuje, stawia opór prawu lub jego stosowaniu przez władzę, jednak czyni to w imię wartości wyższych: konstytucji, której pryncypiów opór ma bronić wbrew naruszającej ją ustawie lub ustawy, która (zdaniem protestujących) jest wypaczana przez administrację. Opór ten stawia się w nadziei zwrócenia uwagi na wypaczenia i doprowadzenia do naprawy rzeczywistości. Jest to więc rodzaj demonstracji.

Nieposłuszeństwo obywatelskie nie jest wykonywaniem wolności obywatelskich: do demonstrowania, wolności zgromadzeń czy wolności  wypowiedzi. Korzystanie z tych wolności nie jest bowiem łamaniem prawa i jego zakazów. Jednak może się zdarzyć, że to, co jednostka będzie uważała za wykonanie swego prawa do demonstracji, władza – zakwalifikuje jako nadużycie wolności. Taka rozbieżność  punktów widzenia na to samo zachowanie – czy jest ono jeszcze zgodne z prawem czy już  granicę legalności przekracza -  inaczej uplasuje nam zjawisko nieposłuszeństwa obywatelskiego dla konkretnego wypadku. Nie można jednak rozumować w taki sposób (a zdarzyło się to u nas w związku z demonstracyjnymi naruszeniami np. prawo do zgromadzeń), że jeżeli ktoś działa w warunkach nieposłuszeństwa obywatelskiego, to powinien się godzić i znosić nie tylko na sankcję, ale  ścierpieć eksces przywracania porządku albo szykany czy nieproporcjonalności zachowania władzy przy realizacji sankcji.

Powstaje oczywiście problem czyja ocena jest miarodajna. Samo mocne przekonanie protestującego nie wystarczy. Musi być ono wsparte opiniami wyrażanymi w dyskursie publicznym, literaturze. Zaś samo sięgnięcie do nieposłuszeństwa musi być traktowane jako ostateczność, poprzedzona działaniami  legalnymi (demonstracje, korzystanie z wolności wypowiedzi).

Aby można było mówić o istnieniu nieposłuszeństwa obywatelskiego konieczne jest, aby wszystko odbywało się bez przemocy. Np. wywiezienie na taczkach przez protestujących nie mieści się już w granicach prawidłowo użytego prawa do oporu. Motywem działania powinno być wykazanie niekonstytucyjnego charakteru praktyki lub prawa przeciw którym odbywa się protest.

Działanie w ramach obywatelskiego nieposłuszeństwa nie zdejmuje z zachowania demonstranta piętna bezprawności; jednakże motywy jego działania i cel – jakim jest obywatelska obrona konstytucji powinna skłaniać sądy wymierzające karę za naruszenie  - do uwzględniania tego faktu w ramach sądowego  instrumentarium interpretacyjnego i  ocennego – do zastanowienia się nad istnieniem materialnoprawnych przesłanek odpowiedzialności i rozmiaru niebezpieczeństwa czynu,  a także odpowiedniego, proporcjonalnego wymierzenia sankcji

Nieposłuszeństwo obywatelskie dotyczy jednostek, obywateli. Nie może być stosowane przez organy państwowe, ani funkcjonariuszy państwowych. Działanie sądów w obronie konstytucji jest odrębnym zagadnieniem, do którego warto będzie wrócić,  jednakowoż nie należy utożsamiać z obywatelskim nieposłuszeństwem.

Nieposłuszeństwo obywatelskie (albo cywilne), nawiązujące do arystotelesowskiej idei człowieka mającego obowiązek uczestniczenia w sprawach publicznych,  genetycznie wiąże się z nazwiskiem dziewiętnastowiecznego amerykańskiego  pisarza, działacza i myśliciela, H.D.Thoreau (jego Obywatelskie nieposłuszeństwo,  wydano w Polsce w 1983 r.)  oraz z filozofią Johna Austina. W świecie współczesnym, wraz z rozwojem praw człowieka, z rozbudowaniem wolności i praw jednostki we współczesnych  konstytucjach – jednostce dostarcza się bardziej wyspecjalizowanych narzędzi ochrony przed tyranią, realizowanych jako prawa i wolności jednostki. Nie zachodzi zatem potrzeba łamania prawa w  celu osiągnięcia przestrzegania Konstytucji. Gdy jednak demokracja się kurczy, gdy konstytucję wydrąża się z treści, a praktyka posługiwania się prawem prowadzi do nadużywania władzy – wówczas powstaje nacisk na odwoływania się do nieposłuszeństwa obywatelskiego jako reakcji na opresyjne prawo, tyranię większości, na deficyt ochrony konstytucyjnej, pozbawionej realnego znaczenia,  na nadużycie przez władze kompetencji (legal harassement).

W takich sytuacjach korzystanie z nieposłuszeństwa obywatelskiego z jednej strony jest demonstracją cywilnego oporu, zaś drugiej – wyzwaniem dla sądów. Te ostatnie bowiem, w ramach swego interpretacyjnego i subsumcyjnego instrumentarium, mają szansę  zaznaczyć swoje aksjologiczne stanowisko: czy uznają motywy i cel nieposłuszeństwa za godny ochrony na etapie wymierzania sankcji za złamanie prawa.

Obywatelskie nieposłuszeństwo to działanie wyjątkowe, podejmowane w wyjątkowych wypadkach, przez wyjątkowych ludzi: inspirowanych poczuciem obywatelskim, zrozumieniem konstytucji, wolnych od chęci anarchizowania  i nieodpowiedzialności. Może przynieść skutek tam, gdzie istnieją także mądre, fachowe, umiejętne sądy i sędziowie.

Nieposłuszeństwo obywatelskie to odpowiedź na nieposłuszeństwo władzy wobec praw, żywiące się nadzieją, że władza sądowa będzie jednak prawu posłuszna a czwarta władza o tym opowie, a opowieść ta poruszy sumienie władzy i wyborcy. I dzięki temu będzie lepiej. Kiedyś

Ewa Łętowska

 

Data publikacji: 2018-03-05
Strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz zablokować cookies zmieniając ustawienia w Twojej przeglądarce. Przeczytaj więcej o cookies lub ukryj ten komunikat x