O sięganiu do dawnej tradycji ...

 

height:200px

W Nibylandii kraju dawna demokracja

miała swe szczególności, każda to atrakcja.

Między nimi była „instrukcja dla posła”,

bogatą tradycją w przeszłości obrosła.

 

Gdy na sejmik poseł został wyłoniony,

w instrukcję wiążącą był wyposażony.

Tak by wiedział jasno, co robić powinien,

jak głosować musi, komu co jest winien.

 

Tą tradycję dawną dzisiaj odkurzono,

jak Radę Sądową prawem obalono.

Gdy partyjny wybór się sędziów pojawił,

patyną tradycji się wkrótce doprawił.

 

Do Rady dwie grupy szybko wyłoniono,

jedną Radcy Nulla było spore grono.

Drugą część „opozycji” niby też wybrała,

chociaż ta dość dziwna, bliższa rządu ciała.

 

Sędziom, co Ministra podwładnymi byli,

w resorcie wiadomym wskazań udzielili.

By nominat wiedział, choćby mało lotny,

jak głosować winien, by nie był zbyt psotny.

 

Ci zaś, których grupę zgłosiła „przystawka”,

by powstała tak liczbą właściwa dostawka,

za swój wybór do Rady instrukcje dostali,

których realizację zgodnie przyrzekali.

 

Polityków winien sędzia omijać z daleka,

czego się jednak nie robi, kiedy awans czeka.

Zawsze przecież można polityków spotkać,

tak wytyczne odpowiednie za poparcie dostać ...

 

Była „niezależności sądów” strażą w założeniu

lecz pojęcie to wszak płynne, treść była w zleceniu.

Dzięki niemu każdy członek doskonale wiedział

czemu w Radzie będzie sobie za niedługo siedział.

 

Wyposażona tak w instrukcje wiążące ją Rada,

z pewnością się politykom do działania nada.

Każdy niezawodnym trybikiem tu będzie

gdy wreszcie umości się na swym urzędzie.

 

Z dyspozycji się dowie, jak ma w niej głosować,

kogo z hukiem odrzucić, komu kibicować.

Jak opinię o prawie właściwie przedstawić,

by krytyki zbyt wiele w niej nie pozostawić.

 

Dzięki tym instrukcjom Rada „pewna” będzie,

na „wolność od nacisków” się oto zdobędzie.

Zamiast słuchać rozumu czy, broń Boże, woli,

zadziała zgodnie z wytyczną – jak ta jej pozwoli.

 

Znajdzie tam instruktaż jak ma zagłosować,

aby sądów „reformy” gdzieś nie storpedować.

By nominat z nawiązką pospłacał poparcie,

skoro uprzednio duże miał na awans parcie.

 

Tak dawna tradycja renesans zyskuje,

instrukcja dla nominata znów obowiązuje.

I kto powie teraz, że prawo się zmienia,

skoro elekta znowu zwiążą polecenia?

 

Jestem przy tym pewien, że owa reforma

byłaby jeszcze lepsza jako prawna norma.

Niezależność się sądów rozwinie wspaniale

gdy Rada okólnikiem otrzyma detale.

 

Tych gorzkich uwag może by nie było,

gdyby się sędziowskie wybory odbyło.

Gdy miast sędziów elekcji, nominację mamy,

w interesie partyjnym za chwilę działamy...

Myśli ulitne paragrafem zdobne

 

 

Data publikacji: 2018-03-19
Strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz zablokować cookies zmieniając ustawienia w Twojej przeglądarce. Przeczytaj więcej o cookies lub ukryj ten komunikat x