Okiem Mamuta

Okiem Mamuta

„Jeżeli władza wykonawcza i ustawodawcza nie będą dbały o władzę sądowniczą (…) to wiadomo - że ich kadencja w najlepszym razie będzie trwała cztery lata, a potem pójdą w odstawkę”

„Opinia publiczna - wszyscy ją badają, ale nikt jej nie leczy”

M. Raczkowski

„Jeżeli władza wykonawcza i ustawodawcza nie będą dbały o władzę sądowniczą (…) to wiadomo - że ich kadencja w najlepszym razie będzie trwała cztery lata, a potem pójdą w odstawkę”, perorował przedstawiciel Kongresu Demokratycznego w czasie debaty Komisji Konstytucyjnej w 1995. Instytucjonalne gwarancje dla III władzy (np. odrębność i niezależność) miały być z definicji zbędne. Tak daleko idące zaufanie do fundamentu nowego ustroju można uznać za wielce chwalebne, czy jednak było ono uzasadnione? Działania podjęte wobec władzy sądowniczej w Polsce Popaździernikowej (‘15, nie ‘56) sprawiają, że pytanie to nieoczekiwanie zyskuje na aktualności.

W dość brutalny sposób okazało się, że wbrew nadziejom środowisk prawniczych, o pozycji III władzy przesądzają nie przepisy i ich wysublimowane wykładnie, a poklask (lub opór) Suwerena. Suwerena nastawionego do tej władzy nieco sceptycznie.

Cykliczne badania CBOS oraz Eurostatu nie pozostawiają przesadnych wątpliwości (każdy, kto próbował zadać reprezentatywnej próbie Polaków jakiekolwiek pytanie, pewne wątpliwości wobec wyników takich badań jednak zachowa) że sądy Suweren ocenia raczej gorzej niż lepiej. Gwoli sprawiedliwości, legislatywę i egzekutywę darzy on nie większą estymą. Problem w tym, że o wiele łatwiej jest rządowi zbijać punkty dzięki atakom na sądownictwo, niż odwrotnie.

Nie to jest jednak najbardziej problematyczne. Jeśli wierzyć danym CBOS, ocena funkcjonowania sądów może mieć związek z opinią o aktualnym ministrze sprawiedliwości. A ta (jak można się spodziewać) jest odwrotnie proporcjonalna do sympatii, jaką cieszy się on w kręgach opiniotwórczych.

Przykładem był dwukrotny wzrost liczby pozytywnych ocen w latach 2006-7 – któremu towarzyszyły rządy Drugiego Najpopularniejszego Ministra Sprawiedliwości w Trzecim Tysiącleciu. Co ciekawe, dekadę później, gdy został on Trzecim Najpopularniejszym Ministrem w Trzecim Tysiącleciu, opinie o pracy sądów znów zaczęły rosnąć (przynajmniej do momentu, w którym narodowe media ukazały sędziów jako kastę szopenfeldziarzy).

Idealista powie, że to oczywiste. Im bardziej krwiożerczy staje się „rząd oficjalny”, tym większą ufność Suweren pokłada w III władzy.

Cynik uzna, że Suweren potrafi docenić ministra, który nie boi się ściągnąć „kaście” cugle…

Dane CBOS przemawiają na korzyść cyników.

Opinia o funkcjonowaniu sądów niemal pokrywa się w nich z ocenami prokuratury – hierarchicznie Ministrowi podporządkowanej. Czyżby w oczach Suwerena Minister-Prokurator jest zarazem „szefem” sądów powszechnych?

Z przeprowadzonej w 2016 „diagnozy świadomości prawnej” wynika, że co piąty ankietowany uważa, że sędzia, orzekając, podlega Ministrowi Sprawiedliwości. Co dziesiąty, że prezesowi sądu (na którego obsadę Minister ma niemały wpływ). W ocenie 17 procent sędzia nie podlega „nikomu i niczemu” – wątpliwa (i nie sugerująca nadmiernej sympatii) definicja niezawisłości.

Co z tego wynika?

Opinia o sądach i sędziach nie jest (jak się wielu wydawało) niegodną uwagi fanaberią. W ustroju zakładającym zmianę władzy w następstwie głosowania, zaufanie obywateli do III władzy jest jedyną prawdziwą gwarancją jej statusu ustrojowego. Jeśli na jej destrukcji będzie można zbić kapitał polityczny, wcześniej czy później znajdzie się ktoś, kto to zaproponuje.

Z drugiej strony, jeśli celem rządzących jest zmiana ustroju, to destrukcja niezawisłego sądownictwa staje się warunkiem koniecznym osiągnięcia sukcesu (przykłady od Piłsudskiego do al Sisi’ego). Wtedy bardzo trudno przeciwdziałać zmianom. W końcu powszechny szacunek dla munduru nie zatrzymał rewolucji w armii.

Najtrudniej będzie, gdy wola władzy i niechęć ludu wystąpią równocześnie. Ostatecznie, gdyby o ustroju wymiaru sprawiedliwości miała decydować ocena wyrażona w badaniach CBOS, o winie i karze musieliby rozstrzygać policjanci (lub strażacy).

*- niektórzy ministrowie nie pojawiali się w kwestionariuszach CBOS, stąd braki danych na wykresie.

Mamut

Kategoria: Mamut
Data publikacji: 2017-06-01
Strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz zablokować cookies zmieniając ustawienia w Twojej przeglądarce. Przeczytaj więcej o cookies lub ukryj ten komunikat x