Prezesi na faks

Wielcy Reformatorzy przekonują, że te „reformy” są dla suwerena. Jak słusznie ktoś wspomniał – suweren to złota moneta bita w Anglii i Niderlandach. Wystarczy pochlebnie wyrażać się o nowej władzy na forach internetowych i awans jest gwarantowany.

Nie ma dobrych wieści w wymiarze sprawiedliwości. Zamiast prac nad sensownymi nowelizacjami procedur, Wielcy Reformatorzy zajęli się przemeblowaniem naszego domu, przestawiając taborety. Tak jak w wielu sądach w Polsce, również w Gorzowie Wielkopolskim dnia 13 listopada 2017 r. (albo innego, kto to wie) nastąpiła zmiana Prezesów i Wiceprezesów Sądu Okręgowego i Rejonowego. Nie spodziewaliśmy się zmiany w Sądzie Okręgowym, spodziewaliśmy się jej natomiast w Sądzie Rejonowym. Jednak czas i forma odwołania – na telefon, na faks – budzi niesmak, ma na celu jedynie poniżenie i upokorzenie sędziów. Przerywanie kadencji legalnie wybranych prezesów według nowej ustawy o ustroju sądów powszechnych, dowolne powoływanie i odwoływanie przez ministra budzi poważne wątpliwości, co do zgodności z zasadą praworządności oraz z Konstytucją RP. Stanowisko było kadencyjne, nie chodzi o ludzi, o byłych Prezesów, którzy z pewnością swoimi decyzjami nie zadowolili wszystkich. Idzie o pewne zasady, jak uczy nas historia i teraźniejszość, ważna jest zasada rozdziału władzy wykonawczej od władzy sądowniczej. 

Rano, gdy tylko pojawiła się informacja o odwołaniu Prezesów, prasa lokalna starała się uzyskać informację o podstawach odwołań. Ministerstwo nie udzieliło żadnej informacji, dopiero po kilku godzinach ukazała się notka, że pod względem długości postępowania Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim znalazł się na 296 miejscu. Nie podano źródła tych danych. Sprawdziliśmy dane statystyczne z końca 2016 r. oraz z każdego kwartału 2017 r. Na koniec 2016 r. sprawy w Sądzie Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim trwały średnio 4,5 miesiąca, co dawało 74 miejsce na 318 sądów rejonowych. Średniorocznie sąd powinien mieć obsadę 44 etatów sędziowskich, od ponad dwóch lat pracujemy w niepełnej obsadzie, etatów ubywa, realna obsada to średnio 34 sędziów. Mamy jeden z najniższych wskaźników zatrudnienia asystentów – to jest 0,17 na etat sędziowski. Świadoma i celowa polityka MS wstrzymania etatów sędziowskich odniosła sukces – nastąpiło pogorszenie wyników pracy sądów w całej Polsce. W trzecim kwartale 2017 r. Sąd Rejonowy w Gorzowie Wielkopolskim zajął 94 miejsce w skali kraju, jeżeli chodzi o długość postępowań. Zatem dane MS były nieprawdziwe, nierzetelne i wywołały słuszne oburzenie sędziów, którzy sumiennie podchodzą do swoich obowiązków, często poświęcając weekendy na pracę. Wystarczy zajrzeć na parking sądowy w sobotę lub niedzielę, albo policzyć walizki wyjeżdżające z budynku w piątkowe popołudnie.

Wielki Kadrowy miał jednak swoje plany. Oczywiste jest, że negocjacje z następcami trwały wcześniej – osoby te w tajemnicy przyjęły propozycję objęcia funkcji, mimo wezwań środowiska sędziowskiego do nieobejmowania stanowisk po odwołanych prezesach. Nowi prezesi nie zdobyli się na szczerą rozmowę o motywach swojej decyzji oraz o kulisach złożonej oferty, nie otrzymali zaufania ani poparcia współpracowników. W Sądzie Rejonowym nadal nie ma Wiceprezesa Sądu. W Sądzie Okręgowym Pani Rzecznik Prasowa Sądu, Przewodnicząca Wydziału Karnego oraz Wizytatorzy zrezygnowali z funkcji po przyjściu nowego Prezesa.

Zwykłego obywatela teoretycznie nie interesuje wymiana prezesów i nie wpływa to na ich sprawy. Tak nie jest.

Wielki Kadrowy uzasadniał, że potrzebuje dowolności w powoływaniu i odwoływaniu prezesów, ponieważ celem jest dobra współpraca prezesa z ministrem. Prezes sądu organizuje pracę w sądzie, dyżury, zakresy obowiązków, przyjmuje obywateli, rozpatruje skargi, ma wpływ na wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziego. To wszystko bezpośrednio wpływa na sprawy sądowe obywateli, na jakość usługi, na to, kto będzie rozpoznawać ich sprawy. Prezes powinien dobrze współpracować z sędziami, pracownikami sądu oraz obywatelami. Prawdopodobnie prezesi nigdy nie spotkają ministra.

Powołania nowych prezesów nastąpiły niezgodnie z art. 24 i art. 25 ustawy o ustroju sądów powszechnych, ponieważ minister nie dokonał przedstawienia prezesa zgromadzeniu ogólnemu czy zebraniu sędziów w sądzie. Minister nie przestrzega nawet przygotowanych przez siebie przepisów. Prezesi pracowali na podstawie samego faksu, nie ma informacji, aby otrzymali oryginały dokumentów.

Nowy system powołania i odwołania prezesów sądów nie jest transparentny, sprzyja układom koleżeńskim, nepotyzmowi, podległości wobec władzy wykonawczej. Śmiało można powiedzieć, że właśnie teraz to jest czas sędziów na telefon, na faks, na e-mail. Obywateli powinno to obchodzić, ponieważ stanowiska są opłacane z pieniędzy publicznych i właśnie tacy ludzie będą pośrednio lub bezpośrednio decydować o ich sprawach.

Nie ma żadnej przesłanki, by sądzić, że nowi prezesi w polskich sądach będą lepsi. Wręcz przeciwnie – napływają informacje, że są to sędziowie z karami dyscyplinarnymi, wytykami, stwierdzoną przewlekłością postępowań, z problemami z organizacją własnej pracy, nie mówiąc o charyzmie, osobistych umiejętnościach zarządczych czy współpracy. Wystarczy pochlebnie wyrażać się o nowej władzy na forach internetowych i awans jest gwarantowany. W Sądzie Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim jedynym wydziałem, który nie wypełnił wskaźników sprawności postępowania i załatwialności był wydział gospodarczy i z tego wydziału wywodzi się nowa Prezes.

Prezesem Sądu Okręgowego w Gorzowie Wielkopolskim został sędzia z sądu rejonowego, co zrodziło od razu olbrzymi problem wpływający na wydawanie wyroków. Sędzia z sądu niższego jest zwierzchnikiem służbowym sędziów sądu okręgowego rozpoznających apelacje od jego wyroków z sądu rejonowego, rodzi to niebezpieczną możliwość wpływania na wynik apelacji, zażalenia. Problem rozwiązano automatycznym awansem prezesa – delegacją sędziego sądu rejonowego do sądu okręgowego i to od razu do wydziału odwoławczego. W ten sposób apelacje obywateli rozpoznaje ktoś, kto awansował – nie ze względu na umiejętności, doświadczenie, postawę sędziowską (ponieważ nie zostało to zweryfikowane), ale ze względu na to, że dostał stanowisko od ministra. To wpływa bezpośrednio na sprawy obywateli.

W Sądzie Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim dnia 11 grudnia 2017 r. na zebraniu podjęliśmy stosowne uchwały w przedmiocie krytyki sposobu odwołania prezesów sądów, nierzetelnych i nieprawdziwych danych o długości postępowania podanych przez MS. Poparliśmy działania urzędników sądowych, asystentów i pracowników administracyjnych do uzyskania podwyżek wynagrodzeń. Pracujemy sumiennie, kręgosłupy trzymamy prosto.

Wielcy Reformatorzy przekonują, że te „reformy” są dla suwerena. Jak słusznie ktoś wspomniał – suweren to złota moneta bita w Anglii i Niderlandach.

Olimpia Barańska-Małuszek

atrykuł pochodzi z in Gremio

Kategoria: In Gremio
Data publikacji: 2018-01-26