Reforma według Piebiaka - krótko i nie na temat

Reforma według Piebiaka - krótko i nie na temat

Wszyscy czekaliśmy na reformę sądownictwa powszechnego. Zamiast reformy mamy karuzelę z prezesami wprowadzaną ręcznie w ruch według czytelnej zasady: jak się nie sprawdzą, to zostaną wymieni. A gdzie reforma samej karuzeli?

Reforma według Piebiaka

  1. To nie jest tak, że przystępując do wykonania ustawy, mieliśmy jakiś z góry przygotowany plan. Śmiało można stwierdzić, że większość pracy już za nami.
  2. Zbiorczy ranking sądów nie istnieje. Jest on robiony na potrzeby przeglądu.
  3. Wywieranie presji na sędziów jest głupie i szkodliwe. Przecież to oczywiste, że eliminuje się, w ten sposób najlepszych kandydatów, a przecież koniec końców i tak ktoś będzie musiał tymi sądami zarządzać.
  4. Nie można wykluczyć, że z niektórymi decyzjami po prostu nie trafimy. Jeśli tak się okaże i ktoś nie sprosta naszej nominacji, zostanie wymieniony.
  5. Staramy się, żeby prezesi mieli jakieś doświadczenie administracyjne. Nie jest to kryterium dominujące.
  6. Bierzemy pełną odpowiedzialność za decyzje kadrowe!

        Na podstawie wywiadu z Gazety Prawnej 11.01.2018

 

Data publikacji: 2018-01-11