Rodzicu! Sprawdź kto od września będzie uczyć Twoje dziecko

Rodzicu! Sprawdź kto od września będzie uczyć Twoje dziecko

Politycy również w edukacji, konsekwentnie zmierzają do powrotu do poprzedniego ustroju, gdzie nie liczyły się jakość, kompetencje i doświadczenie, ale państwowy, pewny etat. Dzieci niepełnosprawne i niedostosowane społecznie znów są lekceważone.

Ustawa z dnia 27 października 2017 o finansowaniu zadań oświatowych (Dz.U. 2017 poz. 2203), wprowadza istotne zmiany w zatrudnianiu nauczycieli w niepublicznych przedszkolach i szkołach oraz placówkach o statucie publicznym, ale prowadzonych przez inne podmioty niż samorządy.

Tylko etat.

Zgodnie z nowelizacją żadna z ww. placówek niepublicznych lub publicznych, niezależnie w jakiej wysokości otrzymała dotację z budżetu, nie będzie mogła jak dotychczas zatrudniać nauczycieli na umowach cywilnoprawnych czy też na zasadzie świadczenia usługi przez nauczyciela prowadzącego działalność gospodarczą. Jedyną dopuszczalną formą zatrudnienia będzie umowa o pracę. 

Ministerstwo tłumaczy, że stabilizacja zatrudnienia przyczyni się do lepszej pracy nauczycieli bo dzięki temu będą mieli zapewnione płatne wakacje. Ministerstwo nie zauważyło jednak, że w szkołach na umowach cywilnoprawnych zatrudniani są nauczyciele - specjaliści, którzy pracują też np. na uniwersytetach, a którzy nie będą zainteresowani etatem gdyż musieliby występować o zgodę do swojego pracodawcy.

Placówki niepubliczne w praktyce pozbawiono finansowania.

Jednakże, w szkołach i przedszkolach niepublicznych zawieranie umów cywilnoprawnych z nauczycielami w rozumieniu Karty Nauczyciela będzie dopuszczalne, gdy nauczyciele nie będą zatrudniani przez szkołę lub organ prowadzący tylko np. przez rodziców. 

Wszystkie pozostałe osoby, które Karcie Nauczyciela nie podlegają (np. psychoterapeuci czy logopedzi niezbędni dzieciom posiadającym orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego), mogą być przez placówki niepubliczne zatrudniane na umowach cywilnoprawnych i można z nimi zawierać umowy jako z osobami prowadzącymi działalność gospodarczą. Problem jest taki, że zgodnie art. 35 ust. 4 i 5 ww. ustawy o finansowaniu zadań oświatowych, nie będzie można rozliczać tych osób jak dotychczas, czyli z dotacji, które placówka otrzyma z budżetu. Rozliczanie może iść np. z czesnego z tym, że będzie ono musiało oczywiście wzrosnąć, a zatem zapłacą za to sami rodzice.

Kto na tym straci?

W konsekwencji, finansowo najbardziej stracą na tym rodzice. To na nich spadnie w praktyce ciężar utrzymania jakości nauczania.

Nie finansowo, ale psychologicznie, społecznie i zdrowotnie, najbardziej na reformie stracą dzieci wymagające kształcenia specjalnego, czyli kto? Dzieci niepełnosprawne, niedostosowane społecznie i zagrożone niedostosowaniem społecznym, z wadami wzroku, słuchu, autyzmem i innymi zaburzeniami pokrewnymi, które potrzebują wykwalifikowanych psychoterapeutów świadczących usługi pod stałą superwizją oraz innych specjalistów, którym nie będzie się finansowo opłacało świadczyć usługi po niskich, etatowych stawkach.

Politycy również w edukacji, konsekwentnie zmierzają do powrotu do poprzedniego ustroju, gdzie nie liczyły się jakość, kompetencje i doświadczenie, ale dobry, państwowy, pewny, cieplutki etat.

Rządzącym, w szczególności w imieniu dzieci wymagających kształcenia specjalnego, gratuluję.

Zamiast reformować lepiej zostawcie edukację w spokoju!

Małgorzata Ciuksza

Data publikacji: 2018-06-28
Strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz zablokować cookies zmieniając ustawienia w Twojej przeglądarce. Przeczytaj więcej o cookies lub ukryj ten komunikat x