Słowo SĘDZIA pisane przez duże „S”

Słowo SĘDZIA pisane przez duże „S”

Dlaczego marnotrawi się pasję, wiedzę, doświadczenie ludzi gotowych do najwyższych poświęceń, o ile tylko nie wymaga się od nich rezygnacji z własnej godności i wierności przekonaniom? Mamy ich aż tak wielu, że możemy sobie na to pozwolić?

Jeżeli w przyszłości historycy będą pisać o Polsce lat końca drugiej dekady dwudziestego pierwszego wieku, obowiązkową pozycją w materiałach źródłowych będzie zapewne stenogram trzeciego dnia pięćdziesiątego drugiego posiedzenia Senatu IX kadencji. Historycy nie będą jednak odwoływać się do słów wypowiedzianych 14 grudnia 2017r. przez senatorów. Będą cytować Sędziego.

„Istnieje, proszę państwa, pojęcie wykładni nieprzyjaznej konstytucji. Niektórzy nawet mówią: wykładni wrogiej. Ale ja nie lubię używać wielkich kwantyfikatorów, dlatego wolę mówić łagodniej: wykładni nieprzyjaznej konstytucji. Ta metoda wykładni polega na wyrywaniu jednego przepisu lub nawet fragmentu jednego przepisu z całego kompleksu przepisów, z systemu wartości konstytucyjnych (…) Jak to, proszę państwa, stwierdził jeden z profesorów prawa, ową wykładnię nieprzyjazną konstytucji porównać można do sytuacji, w której na podstawie jednego fragmentu czy jednego zdania z jakiejś książki decyduje się o treści tej książki (...) To tak, jakby na przykład po przeczytaniu pierwszego zdania „Popiołów”, to jest zdania „Ogary poszły w las”, stwierdzić, że Stefan Żeromski napisał sagę myśliwską”.

Pan Sędzia Stanisław Zabłocki powołany został na urząd sędziego Sądu Najwyższego dwadzieścia siedem lat temu, w kwietniu 1991r. Od 1996r. pełnił funkcję przewodniczącego jednego z wydziałów kasacyjnych Sądu Najwyższego. W roku 2001 został przewodniczącym Wydziału Zagadnień Prawnych Izby Karnej. Od 30 sierpnia 2016r. piastował stanowisko prezesa Izby Karnej Sądu Najwyższego.

Przed założeniem na togę sędziowskiego łańcucha odbył aplikację sędziowską i adwokacką. W latach 1980–1991 praktykował jako adwokat, znany i poważany obrońca w procesach karnych.

Bibliografia Pana Sędziego Stanisława Zabłockiego obejmuje kilkaset pozycji - książek, artykułów, glos, przeglądów orzecznictwa, recenzji z zakresu prawa karnego i postępowania karnego, referatów, w tym tak „kanonicznych” prac jak Komentarz do kodeksu postępowania karnego i Elementy metodyki pracy sędziego w sprawach karnych.

„Był taki smutny okres w historii, w naszej historii, gdy wiele ludzkich tragedii było spowodowanych właśnie tym, że sędziowie byli ludźmi o mentalności służebnej wobec państwa. Co więcej, to przecież państwo twierdzicie – jeśli pokażecie państwo konkretne przykłady, to przytaknę, powiem: macie państwo rację – że taka mentalność służebna wobec państwa z tamtego okresu nie została właściwie rozliczona przez środowisko. Ja chcę głęboko wierzyć w to, że ci, którzy już niedługo, już za chwilę przyjdą po mnie do mojego ukochanego wymiaru sprawiedliwości, nie będą ludźmi o mentalności służebnej wobec państwa. Sędzia o mentalności służebnej jest bowiem karykaturą sędziego (…) Pełniąc służbę na rzecz jakiejś wspólnoty, można bowiem prezentować różne postawy: postawę niezależną, która musi – powtarzam: która musi – charakteryzować sędziego, którą musi się sędzia charakteryzować, albo postawę podległą, uległą. To właśnie z prezentowaniem określonych postaw najczęściej wiążemy cechy charakteru i ludzką mentalność (…) Ja uważam, że pełnię służbę na rzecz polskiego prawa, a poprzez to na rzecz obywateli polskiego państwa. A tu też jest wielka różnica”.

Miałem zaszczyt występować przed składami Sądu Najwyższego, w których zasiadał lub którym przewodniczył Sędzia Stanisław Zabłocki. Było to wyzwanie i intelektualna przygoda. Pan Sędzia w niepowtarzalny sposób łączy zdystansowaną, choć widoczną, życzliwość dla stron z oczekiwaniem maksymalnego profesjonalizmu i zwięzłej argumentacji. Sędzia, który nie tylko mówi, ale też z uwagą słucha. Zdarzało się nie raz, że „wychodząc” z typowej dla polskiego sędziego roli, odpytywał obrońców, pełnomocników i prokuratorów o wszystko, co uważał za istotne dla przyszłego rozstrzygnięcia. Pytania nie zawsze były tymi, których się spodziewaliśmy. Rzadko kiedy były dla pytanego wygodne. Uzasadnienia rozstrzygnięć? Tak wyjątkowe i zapadające w pamięć, jak wystąpienie Pana sędziego przed senatorami w grudniu 2017r.

Jak składałem półtora roku temu ślubowanie u pana prezydenta, mówiłem, że będę się starał, żeby w mojej izbie było zero polityki, ale też zero uległości przed politykami. I tak samo chciałbym się zachowywać na tej sali.

Z mocy ustawy z 8 grudnia 2017r. o Sądzie Najwyższym, Pan Sędzia Stanisław Zabłocki, jako sędzia który ukończył sześćdziesiąty piąty rok życia, z upływem trzech miesięcy od daty wejścia ustawy w życie zmuszony zostanie do przejścia w stan spoczynku, chyba że złoży oświadczenie o woli dalszego zajmowania stanowiska i przedstawi zaświadczenie stwierdzające, że jest zdolny, ze względu na stan zdrowia, do pełnienia obowiązków sędziego, zaś Prezydent wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie przez niego stanowiska sędziego. Ustawa weszła w życie 3 kwietnia.

Pan Sędzia zapowiedział, że nie podda się takiej procedurze i oświadczenia nie złoży.

„Przez kilkanaście ostatnich dni widzieliście i słyszeliście państwo po wielekroć taką triadę postulatów: wolne sady, wolne wybory, wolna Polska. Macie państwo przed oczyma te postulaty? Musieliście je widzieć. Nie wierzę, żeście ich nie dostrzegli. Słyszycie państwo te postulaty? Musieliście je słyszeć. Nie wierzę, żeście ich nie dosłyszeli. I nie wierzę też, że nie rozważaliście państwo tego, do czego one w istocie nawiązują, czego dotyczą. Dlatego chcę panie i panów senatorów zapytać, którego z tych postulatów w głosowaniu nie poprzecie? Tego dotyczącego wolnych sądów? Tego dotyczącego wolnych wyborów? Bo przecież oczywiście nie tego, który dotyczy wolnej Polski. Ale proszę też o to, abyście państwo pamiętali, że one są w istocie rzeczy nierozłączne. I proszę też o to, abyście państwo pamiętali o tym, że jeśli wasze głosowanie zwróci się przeciwko któremukolwiek z tych postulatów, to zarówno o wolnych sądach, jak i o wolnych wyborach, a przede wszystkim o wolnej Polsce pamiętać będą jednak wolni ludzie”.

Polska, jak rzadko który kraj, ma w sobie niewyczerpany chyba potencjał marnotrawienia pasji, wiedzy i doświadczenia ludzi gotowych, o ile tylko nie wymaga się od nich rezygnacji z własnej godności i wierności przekonaniom, pełnić służbę na jej rzecz. Mamy ich aż tak wielu, że możemy sobie na to pozwolić?

Panie Sędzio, proszę przyjąć wyrazy najwyższego szacunku

Radosław Baszuk

i redakcja Imponderów Sądowych                 

 

Data publikacji: 2018-04-03
Strona wykorzystuje pliki cookies. Możesz zablokować cookies zmieniając ustawienia w Twojej przeglądarce. Przeczytaj więcej o cookies lub ukryj ten komunikat x